osiągnięcia moich psów:

 

Moja przygoda z psami rasowymi zaczęła się we wrześniu
1992r wraz z pojawieniem się w moim domu wilczarza irlandzkiego
IRISH z Wilczych Ostępów.

Pierwszy championat, pierwsze sukcesy i.......poszło.

Od tego czasu moje psy uzyskały:

- 26 Championatów młodzieży

- 20 "dorosłe" Championaty

- 8 Inter-championatów (CIB, CIE) - dziewiąty w zatwierdzeniu

- 2 Championaty pracy

- Młodzieżowe zwycięstwa Europy, zwycięstwa Europy,
  V-ce Zwycięstwo  Świata, itp

- wielokrotnie stawały na podium konkurencji finałowych. 

- uzyskały tytuły Młodzieżowych Zwycięzców Klubu Jamnika oraz Zwycięzców Klubu Jamnika

- wielokrotnie zwyciężały w konkursach jamników króliczych, norowców oraz tropowców, dyplomy wszystkich stopni, CPC i CACIT-y

ZNAJOMY WŁADZI Zanzara zdobył V-ce BIS!

Miałam szczęście, iż trafiłam na pierwszego doskonałego psa. Sukcesy IRISH, a potem Niuniusia (ZNAJOMY WŁADZI -  Zanzara) niczym wirus zaraziły mnie "chorobą kynologiczną". W pierwszym miocie w hodowli urodził się rewelacyjny DREJK z Przystani Wodniackiej.
Już na drugiej swojej wystawie, w wieku ledwie 12 miesięcy uzyskał tytuł Młodzieżowego Zwycięzcy Europy (Tulln 1999). Potem było dorosłe Zwycięstwo Europy (Poznań 2000) oraz Res-CACIB na Światowej w Amsterdamie w 2002 roku.  W swoim życiu uzyskał 15 razy CACIB, tytuł Zwycięzcy Klubu Jamnika, championaty Polski, Słowacji i Czech. Był też bardzo dobry użytkowo - dyplom I stopnia w konkursie norowania jamników. Po Drejku były inne wspaniałe psy: Okruszyna, Rumpel, Pati, Wilma, Bella, Ida, Yee-Yee, Cesmina. Aktualnie moimi "topowymi" psami są Hals, Jonatan, Hugo-Czuk, Mistral i wspaniałe suczki Bazylia, Greta, Wiewióra.

Każda wystawa czy konkurs pracy to dla mnie nadal duże przeżycie, niczym na początku. Moja "choroba kynologiczna" jest nieuleczalna :))
A wiecie na czym polega? Popatrzcie na siebie,  może macie juz jej objawy?

PIERWSZE STADIUM
myślisz, że wystawa psów do 500 km od domu jest "tuż za rogiem"
cieszysz się, że wstajesz o 4 rano aby nakarmić swego psa
sprawia Ci radość codzienne czesanie psa
nie możesz sobie przypomnieć jak to było, kiedy miałeś tylko jednego psa


DRUGIE STADIUM
najważniejszym wyznacznikiem do kupna nowego auta jest to ile się do niego zmieści psów
kiedy chcesz kupić lub wybudować dom myślisz jak duża ma być działka dla Twoich psów
karma dla Twoich psów jest ważniejsza niż jedzenie dla Twojej rodziny
wolisz iść z psem do weterynarza, niż leczyć własne dolegliwości
nie masz pieniędzy, a ciągle wystawiasz psy
masz więcej zdjęć swoich psów niż zdjęć rodziny
wasze życie towarzyskie jest dostosowane do terminarza wystaw


TRZECIE STADIUM
rano wstajesz i stwierdzasz, że wieczorem dzieci zamknąłeś do kojca, a psy są w Twoim łóżku
znasz imię, przydomek, rodowód każdego swojego psa, ale nie poznajesz gości /okazuje się, ze ten facet to szwagier - Twój w dodatku
dzieciom nie wolno biegać po podwórku - bo to zmęczy psy
tak długo jeździsz na różne wystawy, że nie wiesz w jakim mieście teraz jesteś
chwalisz rodzinę słowami "dobry pies"
rodzina mówi "my albo psy" - wybierasz psy...
MASZ OBJAWY?

Załóżmy, że znajdujesz się na drugi etapie tzw. chronicznym. Co możesz poradzić? Chyba nic, bo psy są jej nosicielami. Jedynym wyjściem by złagodzić jej objawy jest stały kontakt z innymi ofiarami. Spotkać je można z reguły na każdej wystawie. Są tam również nieświadome jej istnienia potencjalne ofiary, które niczego nie podejrzewając słuchają chętnie swoich pociech: "Mamo, Tato kupcie mi szczeniaczka...!"

Powodzenia!....

 

 

 

 

 



 

 

 


 

                            

  •